czwartek, 10 października 2013

[2] Nagrody literackie tylko dla prozy!

Dziś dowiedziałam się, że tegoroczna nagroda Nobla w dziedzinie literatury została przyznana Alice Munro. Uzasadnienie: "jako „mistrzyni współczesnego opowiadania”". Zdanie to poruszyło mnie dogłębnie, ponieważ nie rozumiem, dlaczego literacka nagroda Nobla jest przyznawana jedynie za opisanie  r z e c z y w i s t o ś c i ?
Wolą Alfreda Nobla było, aby nagroda trafiła w ręce osoby, która stworzy najbardziej wyróżniające się dzieło w kierunku idealistycznym.
Jako pisze Wikipedia

Skoro kierunek jest wyznaczony - idealistyczny - to zapytuję się, dlaczego nagrody tej nie otrzymują autorzy fantastyki lub science-fiction? Czy G.H Wells dostał kiedyś tę nagrodę? Czy w swych opowieściach takich jak "Wehikuł Czasu", "Wyspa doktora Moreau" czy "Wojna Światów" nie porusza tematów ważnych i dziś tak popularnych jak na przykład klonowanie, wiwisekcja, podróże w czasie lub obecność inteligentnych istot pozaziemskich we wszechświecie, ba! nieopodal naszej planety? Dlaczego nie miałby dostać takiej nagrody? On wymyślił coś nowego, jego pomysły choć oparte na ogólnych wierzeniach i domysłach jednak są na wskroś przeszyte prawdopodobieństwem. 

Opisanie rzeczywistości ma być lepsze niż bogata wyobraźnia? Nie zgadzam się z tym. Opisać otaczający nas świat nie jest w stanie tak trudno, wystarczy z rok nie skupiać się na niczym innym jak tylko chodzeniu po tym świecie i co najwyżej może trochę większym wysileniu szarych komórek, które  odpowiadają za obserwację! Niestety, jeśli komuś brak wyobraźni, pisze o rzeczywistości. Z całym szacunkiem dla laureatów nagrody, jednak uważam, że autorzy fantastyki naukowej znacznie bardziej zasługują na ten tytuł, jeżeli mamy trzymać się stricte  woli Nobla, jak również intuicji... wyobraźnia i umiejętność wykorzystania jej znaczy więcej niż zmysł obserwacji, który można wypracować. 

Cóż jest bardziej idealistycznego iż wizja przyszłości?

środa, 9 października 2013

[1] Początek

Bardzo nie lubię początków. Nie lubię, bo wszyscy oczekują, że napiszę coś mądrego, zachęcającego do dalszego czytania mojego bloga, bo w końcu nic innego się w życiu nie liczy jak oglądalność i ilość wyświetleń podrzędnej strony internetowej jakiej miliony jeśli nie więcej. Zatem po tym jakże długim i rozbudowanym zdaniu pragną oznajmić, że nie zamierzam opisywać siebie, tego co lubię, co czytam, jaki jest mój ulubiony kolor, czy mam chłopaka, czy nie... skoro i tak was to nie interesuje. A jeśli interesuje i łazicie po Internecie tylko po to, żeby podglądać cudze życie, to współczuję, że wasze jest tak nudne, że interesuje się pierwszej lepszej osoby, której nigdy na oczy nie widzieliście... no przynajmniej świadomie.

Nie wiem co mam dalej napisać, a jak mówią "Milczenie jest złotem" lub "Jeśli masz powiedzieć coś głupiego, lepiej nie mów nic" pożegnam się w tym miejscu i zaproponuję zaglądanie tu częściej, jako, że blog będzie mi służył, za dzielenie się i ogłaszanie wszem i wobec moich przemyśleń.

Miłego czytania